Ryba na stół!

Czy karp jest najlepszym wyborem na wigilijny stół? Jakie ryby są najzdrowsze? Jak je przygotować? Na te pytania, specjalnie dla Salad Story, odpowiada Aneta Łańcuchowska z Poradni Dietetycznej "hälsa".
W większości domów honorowe miejsce, wśród dwunastu potraw na wigilijnym stole, zajmuje ryba. Aby tradycji stało się zadość, najczęściej wybór pada na karpia, który oprócz niewątpliwych zalet, posiada także walory niepożądane. Niestety, jest on dość kaloryczny, zawierając sporo tłuszczu.
Jeśli zależy nam na smukłej sylwetce wybierzmy jedną z chudych ryb, np. szczupaka, lina, sandacza, flądrę, solę lub mintaja. Ryby te polecane są dla osób na diecie, jednak także ci którzy ponad smukła sylwetkę stawiają walory smakowe, nie zawiodą się. Nie bagatelizując szerokiego wachlarza ryb dostępnych na polskim rynku, nie zapominajmy również o śledziu, łososiu, pstrągu czy makreli. Chociaż są to zdecydowanie bardziej tłuste gatunki ryb niż wcześniej wymienione, to odznaczają się wysoką zawartością wielonienasyconych kwasów tłuszczowych omega-3 oraz witaminy D.
Ostatnio dużą popularnością na wigilijnym stole cieszy się w Polsce panga, a właściwie sum rekini - ryba importowana z Wietnamu i Tajlandii. Nie jest to polecany gatunek, ze względu na niską wartość odżywczą oraz niedostateczną kontrolę weterynaryjną w krajach, w których jest hodowana. Warto także zrezygnować z zakupu węgorza europejskiego, gdyż pomimo swoich niewątpliwych walorów smakowych, jest to gatunek zagrożony wyginięciem. Te dostępne na bazarach, jak i u przydrożnych sprzedawców, prawie na pewno zostały złowione przez kłusowników.
Pozostawiając kwestie dietetyczno-odżywcze na boku pamiętajmy, iż decydując się na kupno żywego karpia, wybierajmy sklep w którym ryby mają dostatecznie duży zbiornik wody,aby mogły się swobodnie poruszać i poprośmy o zabicie go na miejscu, przez osobę która ma w tym doświadczenie. Przenoszenie żywych karpi w reklamówkach, przetrzymywanie w wannie i zabijanie domowymi sposobami oznacza skazywanie ich na mękę, a mięso zwierząt które cierpiały przed śmiercią jest dużo gorsze w smaku.
Do najlepszych metod przygotowywania ryb należą pieczenie w folii oraz grillowanie. Lepiej natomiast unikać ryb smażonych w panierce na głębokim oleju, ponieważ są bardzo kaloryczne i ciężkostrawne. Gotowe danie rybne warto skropić sokiem z cytryny, dzięki temu zwiększy się przyswajalność zawartego w nim żelaza.
(photo by the.upstylo na licencji CC)
